Znajomi z lat 1978 - 1990...
Moderatorzy: tamites, tomek6996, mieszkańcy
-
Bogusław B.
- V.I.P.
- Posty: 26
- Rejestracja: ndz mar 11, 2007 8:11 pm
- Lokalizacja: Wałbrzych
Cześć! wita was stary znajomy mieszkaniec i pracownik sanatorium który mile wspomina dawne miłe spędzone czasy. A spędziliśmy ich niemało bo od roku 1978 do 1990 to można sobie przeliczyć. Pracowałem w warsztacie elektrycznym,a moja żona na oddziele szóstym tj,reumatologii ,i na oddziale rehabilitacji tj,piątym tak się kiedyś nazywało.Dla nas Sanatorium to miłe przeżycie zawsze mile wspominamy,pamiętam dobrze stan wojenny bo mam syna z tego okresu akurat się urodził.No córka troszkę starsza miała siedem miesięcy jak żeśmy się wprowadzili do pawilonu 1B na poddasze koło Strojnego,pużniej zamieszkaliśmy po Grejner w pierwszej wlli ale było naprawdę fajnie,czuliśmy się jak jedna rodzinka było dużo kolegów no i znajomych co utrzymujemy kontakt do dziś.Często odwiedzamy nasze stare strony choć nie jest tak jak kiedyś czyste alejki i kląby z różami , no ale co zrobić czasy się zmieniają.dużo można było by opowiadać na temat sanatorium ale sobie jeszcze powspominamy dawne czasy bo jest co niebawem dokleje pare fotek bo i takie posiadam,przepraszam za moje niudolne pisanie bo pisarzem niejestem ale zawsze coś się sklei.Pozdrawiam was mile i serdecznie.Bogusław Bieńkowski.
Bogdan
- czajski
- Administrator
- Posty: 261
- Rejestracja: pn mar 27, 2006 10:43 am
- Lokalizacja: Sanatorium
- Kontakt:
Witaj Bogdan.
Naprawdę bardzo miłą niespodzianką jest Twoja obceność na forum. Przyznam Ci się, że w momencie aktywacji Twojego konta nie pomyślałem o Tobie tylko o całkiem innym Bogusławie B. Podejrzewałem o żart kolegę z klasy Bogusława Buśko... Tylko wiek mi coś nie pasował.
Tymczasem rozgość się i czuj sie jak za dawnych lat - jak u siebie... jak w Sanatorium
Szczególnie w imieniu wszystkich forumowiczów polecam Kącik Sentymentalny, który powoli chociaż w miarę możliwości systematycznie staramy się wspólnymi siłami prowadzić.
Myślę, ze będziemy mieli wiele wspólnych tematów.
Coprawda jako pracownicy ledwo otarliśmy się o siebie, bo pracowaliśmy razem niecały rok, ale jako sąsiedzi - mieszkańcy Sanatorium (lub jak niektórzy wolą mieszkańcy ulicy Korczaka) znamy się przecież o wiele dłużej.
Naprawdę bardzo miłą niespodzianką jest Twoja obceność na forum. Przyznam Ci się, że w momencie aktywacji Twojego konta nie pomyślałem o Tobie tylko o całkiem innym Bogusławie B. Podejrzewałem o żart kolegę z klasy Bogusława Buśko... Tylko wiek mi coś nie pasował.
Tymczasem rozgość się i czuj sie jak za dawnych lat - jak u siebie... jak w Sanatorium
Szczególnie w imieniu wszystkich forumowiczów polecam Kącik Sentymentalny, który powoli chociaż w miarę możliwości systematycznie staramy się wspólnymi siłami prowadzić.
Myślę, ze będziemy mieli wiele wspólnych tematów.
Coprawda jako pracownicy ledwo otarliśmy się o siebie, bo pracowaliśmy razem niecały rok, ale jako sąsiedzi - mieszkańcy Sanatorium (lub jak niektórzy wolą mieszkańcy ulicy Korczaka) znamy się przecież o wiele dłużej.
-
Bogusław B.
- V.I.P.
- Posty: 26
- Rejestracja: ndz mar 11, 2007 8:11 pm
- Lokalizacja: Wałbrzych
Witaj Piotrze.No zadziałałem tak troszkę z zaskoczenia bo nie wiedziałem jaka reakcja będzie no ale dzięki za miłe przyjęcie.Teraz to już mnie kojarzysz,no pracowaliśmy krótko ale znam cię o wiele dłużej jak i twoją mamę i siostry, Ewa pracowała z moją żoną na reumatologii.No tak przeglądałem dzisiaj zdjęcia z sanatorium to dużo osób już niema wśród nas no ale co zrobić taka kolej rzeczy.Dwa tygodnie temu byliśmy w sanatorium no sobie spacerujemy spotkaliśmy paru znajomych trochę porozmawialiśmy oczywiście jak to kiedyś było,idzie gościu oczywiście ukłon a tu człowiek ma mola on pamięta a ja nie i dopiero po dłuższej chwili kto to dopiero szare komórki się odezwały a to Władka Smierciaka syn ale tak to bywa i człowiek się zmienia.No ale Agnieszka Zimna że mnie z daleka poznała no ja pamiętam ją jako małą dziewczynke bawiącą przy kiosku ruchu.Mam pytanie jak tam Czesiek Laskowski dawno go nie widziałem, Bo Adama Mickiewicza to czasami spotkam.No ale jak będzie cieplej to więcej osób będzie na wybiegu to nie będzie trudno spotkać i sobie pogadać.No to tym czasem pozdrawiam ciepło Bogdan.PS.Pozdrów mamę.
Bogdan